środa, sierpnia 31, 2016
image image image
Luc Houben Luc Houben to postać doskonale znana również polskim hodowcom.
Wielu moich  kolegów osiąga dobre wyniki dzięki gołębiom Houben.
Po śmierci ojca i siostry Nadii obowiązki przejął Luc. To teraz on zajmuje się karmieniem gołębi, treningiem oraz papierami. Luc zawsze gdy się spotykamy, pyta o jego gołębie, jak się spisują w Polsce.
UNO – ikona gołębnika R&X. Verstraete Hodowcy, którzy znają gołębnik Verstraete wiedzą jak super asem lotowym i rozpłodowym był już legendarny UNO.

Podczas jednej z aukcji, udało mi się kupić syna legendarnego UNO.
Coraz trudniej jest kupić coś po gołębiu UNO lub po jego synu SOLO. Hodowcy lotujący na dystansie 100-700 km. w Europie i nie tylko, osiągnęli i osiągają bardzo dobre wyniki w oparciu o linie Uno.
Z wizytą w Belgii i Holandii. Jesień, jest dobrą porą roku do zaplanowania odwiedzin u kolegów hodowców. Nie zawsze jest to jednak proste, jeżeli chodzi o hodowców z Belgii i Holandii. Jesień jest porą roku, kiedy wyjeżdżają na wakacje.
Jak rok temu , wstępnie byłem umówiony z Marcelem Sangersem i Gerardem Koopmanem. Hodowcy ci często spędzają razem wakacje.

Hodowla Gołębi Krzysztof Pruski

Gołębie na sprzedaż 2014

Gołębie na sprzedaż 2014r

   

Pary rozpłodowe 2014

Krzysztof Pruski. Pary rozpłodowe 2014r.

   

GERARD KOOPMAN NEWS

Czerwiec

Jest czerwiec i właśnie skończył się drugi lot długodystansowy; sezon w rozkwicie. Cieszymy się, że nie mamy większych problemów takich, jak zaginione gołębie, ptaki drapieżne, poranione gołębie, etc. Rzeczy do których gołębiarz nigdy się nie przyzwyczai.

Na szczęście gołębie są teraz w bardzo dobrym stanie.

W przyszłym tygodniu, kiedy zamieszczę wszystkie gołębie rozpłodowe na stronie internetowej, powiem więcej na temat sezonu lotowego oraz napiszę od których gołębi rozpłodowych pochodzą zwycięzcy. Wtedy łatwiej będzie wyszukać rodziców zwycięzców samemu.

Partnerzy

Zanim przedstawię najlepsze gołębie lotowe, myślę, że warto wiedzieć w jaki sposób przechowuje się i traktuje ich partnerów.

Samice przechowywane są w otwartych wolierach (bez dachu) 23 z 24 godzin na dobę. Raz na dzień wpuszczamy je, żeby mogły zjeść i napić się. ‘Wewnętrzny gołębnik’ dla samic podzielony jest na dwie części. Pierwsza przeznaczona jest na jedzenie i picie; podłoga w tym miejscu zrobiona jest z drewnianej kraty. Druga część jest zamykana i może zostać zupełnie zaciemniona drzwiami działowymi. Ułatwia to wkładanie gołębi do koszyka. W wewnętrznym gołębniku nie ma regałów do siedzenia dla gołębi.

Samce mieszkają za gołębnikiem samic lotowych i za pomocą zasuwy od spodu mogą przedostać się do swoich partnerów.

Przez cały tydzień gołębie te dostają mieszankę ok. 70% jęczmienia i 30% Wszystko-w-jednym (Koopman firmy Beyers). Ze względu na to, że nie pokazuję samic gołębiom wyścigowym przed lotem – maksymalnie raz w roku – samice jedzą Wszystko-w-jednym do woli w dniu wyścigu. Tak, żeby nie były zbyt głodne kiedy ich partnerzy wrócą do domu.

Co do samic lotowych, widzą się ze swoimi partnerami od czwartego lub piątego wyścigu co tydzień. Te samce są wystarczająco karmione zanim zostaną pokazane samicom.

Nowa woliera

Woliera dla „nowego gołębnika” wydaje się być lepiej pomyślana. Ze względu na to, że nowy gołębnik zwrócony jest w kierunku południowo-zachodnim, staraliśmy się tak zaprojektować wolierę, żeby wyglądała jak „gołębnik”. Jest on zadaszony, boczne ściany są zakryte, a łączniki mają plastikowe płyty (nie całkiem przezroczyste). Powstało przyjemniejsze miejsce w gołębniku. Pierwsze wrażenie podpowiada mi, że zrobiliśmy dobre posunięcie. Jednak praktyka pokaże prawdziwe efekty.

Pożegnanie

Z wielkim bólem w sercu pożegnałem mojego przyjaciela i nauczyciela Louisa van Loona z Poppel w Belgii. Niemal codziennie zdaję sobie sprawę, że sposób, w jaki zajmuję się gołębiami jest odzwierciedleniem filozofii Louisa. Jego pożegnanie było w zgodzie ze sposobem jego życia; konkretne.

Dzięki raportom w czasopiśmie sportowym „De Duif” i Koos Tjeerdsma z Almelo poznałem Louisa w 1975/1976. Przez te wszystkie lata Louis pozostał tym samym człowiekiem. Jak nikt inny żył gołębiami. Budził się z gołębiami, to znaczy kiedy w lecie wschodziło słońce, szedł do gołębi, a kiedy zapadał zmrok szedł spać. Louis nie nauczył się swojej mądrości z książek – obserwował swoje gołębie sokolim wzrokiem, a później próbował przekuć swoje obserwacje na słowa… to, co gołębie chciały mu przekazać jako swojemu „zarządcy”.

W lecie próbuję robić tak samo, jak Louis van Loon, a możliwe jest to tylko kiedy samemu jest się w dobrej formie. W zeszłym roku wiele tras lotów zbiegło się z moimi, a ok. 3 do 4 miesięcy jestem poza Ermerveen. Louis używał swojej metody nieprzerwanie przez ponad 40 lat. Wierzę, że to czyniło go najbardziej utalentowanym hodowcą gołębi jakiego poznałem.

Jednym z wielu przykładów jego konkretnej polityki, który utkwił mi w głowie, była historia związana z jednym z bardzo dobrych gołębi, który startował w wyścigach w jego okolicy. Kiedy Louis usłyszał, że właściciel chciał sprzedać całą swoją kolonię, poszedł zobaczyć czy coś z tej kolonii będzie. Na miejscu sprawdził gołębia, ale stwierdził, że nie jest on wcale taki dobry, więc nie doszło do transakcji. Kilka lat później nieznani hodowcy zaczęli osiągać bardzo dobre wyniki z potomkami gołębia, którego Louis uważał za niezbyt dobrego. Louis był oszołomiony. Spotkał się z tym hodowcą i musiał przyznać, że jego najlepszy gołąb był tym samym gołębiem, którego Louis nie chciał. Potomkowie tego gołębia uczyniły z tego hodowcy prawdziwego mistrza. Dla Louisa teoria instynktu nie zawsze ma odzwierciedlenie w praktyce; w sporcie niczego nie można wymuszać… Zawsze będę pamiętał tę anegdotę. Po krótkiej chorobie, nasz chiński kolega Pei Jun He (Louis) musiał pożegnać się ze swoim ojcem. Dla Louisa i jego rodziny stało się to niespodziewanie. Życzymy Louisowi i jego rodzinie dużo siły w tym trudnym dla nich czasie.

Jak już wspomniałem, w przyszłym tygodniu powiem więcej na temat gołębi lotowych oraz o ich wynikach. Powiem też o naszych wrażeniach z podróży zimowych. Do następnego razu!

Gerard&team



‘Wewnętrzny gołębnik’ partnerów (samic) (150)

Firma GeVo przy pracy (121)

Powoli widać efekt końcowy budowy (120)

Ścianki działowe również posiadają warstwy (122)

Obraz całościowy (149)

Trzy bardzo ważne osoby w moim życiu: L. van Loon, mój ojciec i j. Ryckaert.

   

THE BEST OF KOOPMAN

C &G.KOOPMAN 20x1 NARODOWY KONKURS.

Jeden z najbardziej znanych gołębników w świecie.
Takie gołębie jak: Kleine Dirk, Mighty Man, Annelis, Amore, Yi Min, Judy ,Mr. Ermerveen  itd. Należą obecnie do najlepszych gołębi rozpłodowych.

C & G. Koopman odnosi wyniki nie tylko w lotach narodowych, ale również w lotach ze wspólnego gołębnika. W 2008 r. drugie miejsce w locie „ One Million Dollar  Race” wygrana to 120 000 $. 2009 r trzecie miejsce w tym samym locie i wygrana 75 000 $. Dziadkiem tego gołębia jest „Mighty Man” brat Kleine Dirk, Annelis, Judy.

Więcej: THE BEST OF KOOPMAN

   

I Wicemistrz Polski kat."B" 2005r.

3 Przodownik "GMP" 2005r.

Urodziłem się 25.03.1965r. Do PZGHP wstąpiłem w 1981r. W roku 1986 sprowadziłem gołębie od hodowców: Herberta Klejmana, Dariusza Wiry oraz Ryszarda Gradzika. Lotując młodymi plasowałem się w czołówce oddziału. Rok 87-89 przerwa spowodowana służbą wojskową. Po wyjściu z wojska ponownie zacząłem lotowanie gołębi. Już w pierwszym roku byłem w czołówce oddziału. W latach następnych

2- krotnie zdobyłem tytuł wicemistrza oddziału Głogów i plasowałem się w dziesiątce okręgu Legnica. W roku 1993  wyjechałem do USA. Tam narodził się pomysł stworzenia centrum na bazie najlepszych gołębi od Mistrzów Narodowych Belgii i Holandii. Do kraju wróciłem wiosną 2001. Dwa lata później zostałem super Mistrzem Oddziału Głogów i V-ce Mistrzem Regionu VI Poznań (patrz wyniki) Uważam, że jest to dowód na to, że w centrum hodowlanym są tylko gołębie z mistrzowskich hodowli, które odpowiednio prowadzone dają dużo zadowolenia w hodowli i lotach.

Rozpłód

C.&G. Koopmann - Dirk Van Dyck - Marcel Sanders - Jos Thone - Piet Manders Jef, Luc & Nadia Houben - Michel Vanlint - Janssen - Raoul & Xavier Verstraete